2026-04-04. Pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych
2026-03-28. Wierzby i mgła
2026-03-14. Na groblach
2026-01-31. Żydzia Góra zimą
2026-01-17. Małe Żuławy w śnieżnej odsłonie
2025-06-14. Żuławy w trzech pejzażach

Wierzby, lipy oraz Tina na stosunkowo niewielkim obszarze w zupełności wystarczają, aby w prosty i szybki sposób powstał plan na piękną, słoneczną i jeszcze nieupalną sobotę. Stopniowo staję się regularnym bywalcem wybranych, wyjątkowych miejsc, które postawione są w mojej hierarchii bardzo wysoko i odwiedzam je zdecydowanie częściej niż inne. Czy takie wyjazdy można nazywać jeszcze wycieczkami? Tego nie wiem, ale pewne jest, że przebywanie w takim otoczeniu, niezależnie od pory roku, każdorazowo przynosi stuprocentową satysfakcję.
Tyle razy było już Gronowo Elbląskie i te same aleje, że nawet tego nie liczę. Najważniejsze, że nie ma żadnego znudzenia. Niezbyt długa trasa pochłonęła więcej czasu niż niejedna wycieczka nasycona elementami architektury, a dziś tak właściwie było jej niewiele. Ta część regionu już tak ma i niemal za każdym razem ją wychwalam. Właśnie tutaj jest najwięcej Żuław w Żuławach, z czasem jakby trochę cofniętym w stosunku do niektórych części delty. Rytm temu krajobrazowi nadaje rzeka Tina, bardzo duże zagęszczenie wierzb i pola, na których pasą się konie czy krowy. W gniazdach bociany, również te młode, czasem przeleci gdzieś zając, a w rowach i kanałach na okrągło słychać rechot żab.
Nie jest to oczywiście jedyny tak wyjątkowy obszar na Żuławach, bo są jeszcze poldery nadzalewowe, z ekstremalnym wyludnieniem i drogami przeznaczonymi dla rowerzystów potrzebujących całkowitego odcięcia się od rzeczywistości.




























Zobacz również:
DALEKO OD ŻUŁAW