2026-04-04. Pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych
2026-03-28. Wierzby i mgła
2026-03-14. Na groblach
2026-01-31. Żydzia Góra zimą
2026-01-17. Małe Żuławy w śnieżnej odsłonie
2025-07-20. Po dnie Zalewu Wiślanego
Dzisiejsza wycieczka po terenach niezwykle przyrodniczych zakończyła się długością zupełnie niespodziewaną. Liczyłem maksymalnie na ok. 70 – 80 km, ale mocno „szarpany” powrót dołożył swoje. Nie była to taka klasyczna, zaplanowana pętla, czyli „kółeczko”, lecz mocno improwizowana trasa, zwłaszcza w drodze powrotnej. Rzeka Elbląg przy swym ujściu do Zatoki Elbląskiej oraz polder Nowakowo-Batorowo to nasz dzisiejszy cel, ale więcej czasu spędziliśmy na obu brzegach Nogatu.
Dawniej nie przepadałem za Żuławami w miesiącach letnich, ale obecnie mam zupełnie odmienne zdanie. Lipiec na łąkach i polach daje wręcz idealne wyważenie kolorów, a sierpień to okres żniw. Wiadomo, że zieleń musi dominować, bo bez przewagi tego koloru krajobraz wyglądałby nieciekawie, ale białe ozdoby barszczu zwyczajnego, żółci, czerwieni i beżu innych roślin dodają spokoju nie tak nachalnego, jak rzepak w maju.























Zobacz również:
DALEKO OD ŻUŁAW